Nie ma wątpliwości, kto jest najwybitniejszym lublinianinem wszech czasów. To Henryk Wieniawski, wielki skrzypek, ceniony kompozytor, znakomity pedagog. Dokładnie dzisiaj mija 175. rocznica jego urodzin.
Z tej okazji o godz. 12 na kamienicy przy Rynku 17, w której urodził się artysta, odsłonięta zostanie tablica pamiątkowa, wykonana przez doktora Wojciecha Mendzelewskiego z Zakładu Rzeźby Monumentalnej Wydziału Artystycznego UMCS. Pewnie każdy mieszkaniec Lublina wie, że "Wieniawski wielkim skrzypkiem był". O przyczyny światowej popularności lublinianina spytaliśmy Teresę Księską-Falger z Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego. - Śmiało można powiedzieć, że Wieniawski miał "to coś", tę bożą iskrę. Był wirtuozem skrzypiec, porównywanym do Paganiniego, a oprócz tego świetnym kompozytorem. O ile utwory Paganiniego dzisiaj wypadają blado, to te stworzone przez Wieniawskiego wciąż lśnią - mówi znawczyni muzyki. Artysta przyszedł na świat w bardzo utalentowanej rodzinie - jego starszy brat Julian był pisarzem, młodszy Józef - pianistą, na fortepianie grała też matka. Większość życia spędził w Rosji, ale jego związki z